We have one guest and no members online

Mój dom

Samstag, 27. August 2011

10:46

Mój dom który sobie stworzyłem jest twierdza niedostępną z zamkami bezpiecznymi. Drzwiami pancernymi i wysoko by nikt się nie wdarł. Jest tak piękny i zadbany ze muszę mieszkać ostrożnie  nie muszę już wychodzić na zewnątrz, wszystko co potrzebuje do życia mam przy sobie. Meble tak piękne  ze strach je używać, Własny taras co zastąpi mi spacery w plenerze i moja tęsknotę za zielenią, mam telewizor ogromny

i już wiem wszystko co się w świecie dzieje znam prezydentów, sławnych aktorów, Moderatorów, i wiele sławnych ludzi i wiem o nich wszystko co zaspokoi moja ciekawość. Czym może zaimponować mi mój sąsiad czy kolega w pracy. Nie muszę iść do kina, ani do teatru, ani na koncert. Mam zbiór muzyki tak wspanialej ze muzykanci uliczni nigdy mi nie zaimponują, mam telefon, a nawet dwa, komputer i Internet gdzie mogę spotkać każdego i spędzić z nim tyle czasu ile dokładnie potrzebuje a gdy mam dość nacisnę klawisz "koniec połączenia". Mam zdjęcia swoich najbliższych w pozach ulubionych, uśmiechniętych wręcz radosnych, miłych. Milszych jak na co dzień.  Mam wszystko by czuć się szczęśliwy dlaczego nie czuje tego, dlaczego zrywam się w nocy z myślą czy drzwi zamknięte na klucz, czy żaluzje pancerne opuszczone i jeśli nie jestem pewny nie znajdę spokoju? Dlaczego dzwonek u drzwi nie budzi we mnie radości lecz uczucia mieszane, wręcz niechęć? Dlaczego sąsiedzi rozchodzą się po wymianie ukłonów grzecznych i zdań banalnych. Bo tez maja świat cały, dostarczony do domu. O jak wygodnie, praktycznie, nowocześnie. Marzenia spełniane bym miał  być szczęśliwym, lubianym, podziwianym, szanowanym, mądrym,  bym mógł być dumnym. By inni mogli być ze mnie dumni. Czy jestem? Nie. Czego brakuje mi jeszcze by to osiągnąć? Mebli jeszcze piękniejszych? Telewizora jeszcze większego? Samochodu jeszcze bardziej luksusowego? A może mam za dużo? Gdybym nie miał mebli przepięknych, nie gnębiła by mnie rozlana kawa czy kęs upuszczony. Gdybym nie miał tarasu, miał bym bez liku miejsc zielonych. Gdyby nie miał telewizora, ci których znam tez by mnie znali. Obejrzał bym filmy tego warte a gwiazdy sławne nie były by sławne i nie kluły by w oczy przepychem i moje marzenia o szczęściu były by inne. Gdybym nie miał telefonu, komputera i Internetu, poczuł bym tęsknotę, i chęć odwiedzania a dzwonek u drzwi byłby zwiastunem radości, budził by ciekawość, gotowość do radości. Przeżył bym więcej chwil szczęśliwych i ja bym lubił, podziwiał, szanował, i nie chciał bym być dumny.